Moje dziecko ma autyzm Szanowni Państwo, możecie nam pomóc w nierównej walce z chorobą. Terapia naszego syna jest bardzo żmudna i kosztowna. Bardzo prosimy o pomoc. FUNDACJA DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5 nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Juliusza Rosłaniec
czwartek, 02 lutego 2012
Nowy wpis

Czas się przeprosic z blogiem. Ale czy się uda?

Blog był dla mnie dużym wsparciem szczególnie na początku, w czasie "warszawskiego wygnania". Wtedy jeszcze miałam nadzieję, że uda się Julka wyleczyc.

Teraz po prostu chcę mu pomóc, ale również chcę aby cała rodzina mogła w miarę normalnie życ.

Julek ma już 9 lat a Judyta 5 (w tej opowieści nie biorę pod uwagę dwóch nastolatków 18 i 16 lat).

Coraz częściej nawet na ulicy, w parku, w sklepie ludzie mówią: "Niech pani postawi na córkę. To nią trzeba się więcej zajmowac. To ona potrzebuje więcej uwagi, bo ona ma większe szanse."

Okrutne to prawda?

A jak Judyta postrzega Julka?

Wczoraj

Tata: Julek, nie wolno szarpac Judytki za włosy.

Judyta: Tato, ja już się przyzwyczaiłam.

Dzisiaj

Mama: Judytko, musisz schowac farby do szafki, bo inaczej Julek może je zjeśc.

Judytka: Musimy oddac Julka.

Mama: Jak to oddac? Dlaczego?

Judytka: Bo on mi wszystko bierze i łamie moje lalki.

Oczywiście był jeszcze dalszy ciąg rozmowy, ale te fragmenty pokazują z czym inni członkowie rodziny autystyka muszą się zmagac na codzień.

 

Poza tym - wczoraj zaczęłam eksperymentalne leczenie. Tzn. pierwszy raz zaczęłam stostowac to latem, ale troszkę wystraszona odstawiłam leki. Wystraszyłam się zmianami na skórze, myślałam, że jak odstawię leki to skóra Julka wróci do normy. Jednak nie wraca pomimo wszystko, tak więc znowu zaczęłam wprowadzac leki. To nic takiego - tylko bateria supelementów i trochoę leków homeopatycznych sprowadzonych z Niemiec. Główny element leczenia jest najmniej lubiany - kompresy na głowę.

22:11, makneta
Link Komentarze (4) »