Moje dziecko ma autyzm Szanowni Państwo, możecie nam pomóc w nierównej walce z chorobą. Terapia naszego syna jest bardzo żmudna i kosztowna. Bardzo prosimy o pomoc. FUNDACJA DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5 nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Juliusza Rosłaniec
Blog > Komentarze do wpisu
Nowy wpis

Czas się przeprosic z blogiem. Ale czy się uda?

Blog był dla mnie dużym wsparciem szczególnie na początku, w czasie "warszawskiego wygnania". Wtedy jeszcze miałam nadzieję, że uda się Julka wyleczyc.

Teraz po prostu chcę mu pomóc, ale również chcę aby cała rodzina mogła w miarę normalnie życ.

Julek ma już 9 lat a Judyta 5 (w tej opowieści nie biorę pod uwagę dwóch nastolatków 18 i 16 lat).

Coraz częściej nawet na ulicy, w parku, w sklepie ludzie mówią: "Niech pani postawi na córkę. To nią trzeba się więcej zajmowac. To ona potrzebuje więcej uwagi, bo ona ma większe szanse."

Okrutne to prawda?

A jak Judyta postrzega Julka?

Wczoraj

Tata: Julek, nie wolno szarpac Judytki za włosy.

Judyta: Tato, ja już się przyzwyczaiłam.

Dzisiaj

Mama: Judytko, musisz schowac farby do szafki, bo inaczej Julek może je zjeśc.

Judytka: Musimy oddac Julka.

Mama: Jak to oddac? Dlaczego?

Judytka: Bo on mi wszystko bierze i łamie moje lalki.

Oczywiście był jeszcze dalszy ciąg rozmowy, ale te fragmenty pokazują z czym inni członkowie rodziny autystyka muszą się zmagac na codzień.

 

Poza tym - wczoraj zaczęłam eksperymentalne leczenie. Tzn. pierwszy raz zaczęłam stostowac to latem, ale troszkę wystraszona odstawiłam leki. Wystraszyłam się zmianami na skórze, myślałam, że jak odstawię leki to skóra Julka wróci do normy. Jednak nie wraca pomimo wszystko, tak więc znowu zaczęłam wprowadzac leki. To nic takiego - tylko bateria supelementów i trochoę leków homeopatycznych sprowadzonych z Niemiec. Główny element leczenia jest najmniej lubiany - kompresy na głowę.

czwartek, 02 lutego 2012, makneta

Polecane wpisy

  • Julek, trzeba się dzielic

    Jak zawsze wybór prezentu dla Julka to nie lada wyczyn. Tym razem Mikołaj przyniósł Julkowi układankę z odgłosami zwierząt oraz .... Wyciągnęłam spod choinki w

  • Lalusia i miś...

    a raczej o wielodzietności i tęsknocie za kłótnią. Zawsze słyszałam, że jedynaki mają największy problem z dzieleniem się np. zabawkami, ze znalezieniem się w g

  • Co u nas słychac?

    A raczej co słychac u Julka? Miałam już dawno napisac - w wakacje byliśmy na 2 turnusach treningu słuchowego Tomatisa. Nie zauważyłam spektakularnych zmian - ża

Komentarze
Gość: Asia, *.internetia.net.pl
2012/02/04 11:08:05
tak ludzie potrafią być okrutni - nie rozumiem takiego podejścia - jak można stawiać jedno dziecko nad drugim. Nie jesteśmy zwierzętami żeby to słabsze z mioty zostawiać o i tak nie ma większych szans - dzięki Bogu staramy się opiekować dziećmi dając im tyle samo miłości a jeśli jedno potrzebuje więcej uwagi trzeba mu to dać żeby mogło w miarę normalnie żyć. Macie mądrą córeczkę a że czasem powie coś takiego "trzeba go oddać " to myślę ze duży wplyw na to ma to co słyszy na zewnątrz- jest jeszcze mała ale pewnie podchwytuje takie opinie ludzi :( i jest ciągle dzieckiem :) więc czasem powie coś czego wcale nie myśli :)
-
Gość: eva712, *.tktelekom.pl
2012/02/07 09:14:48
Magdo, tylko intensywna terapia, długoterminowa, nawet jeśli będzie trwała długimi latami da pożądany skutek, jasne ,że nasze dzieci nie nauczą się czytać i pisać, ale nawet dzieci z głęboką niepełnosprawnością intelektualną są w stanie nauczyć się samoobsługi , komunikacji alternatywnej,grzecznego zachowania, tylko tego nie da się zrobić w rok , czy dwa, tylko przez wiele, wiele długich lat. Pozdrawiam serdecznie
-
2012/02/08 23:34:38
Ależ ja rozumiem, że potrzebna jest długa i intensywana terapia, ale intensywna to znaczy ile 10 godzin dziennie, bo nawet tyle mu kiedyś fundowałam. Teraz ma 5-6 godzin zajęc w szkole w grupie 3 osobowej z dwiema paniami plus kilka godzin zajęc logopedycznych i si tygodniowo.
-
2014/07/28 13:44:13
Rozumiem, przy takim nakładzie pracy, wzrastają również wydatki - uncja srebra bynajmniej na rok terapii nie wystarcza. Trzymam kciuki!