Moje dziecko ma autyzm Szanowni Państwo, możecie nam pomóc w nierównej walce z chorobą. Terapia naszego syna jest bardzo żmudna i kosztowna. Bardzo prosimy o pomoc. FUNDACJA DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5 nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Juliusza Rosłaniec
Blog > Komentarze do wpisu
Co u nas słychac?

A raczej co słychac u Julka?

Miałam już dawno napisac - w wakacje byliśmy na 2 turnusach treningu słuchowego Tomatisa.

Nie zauważyłam spektakularnych zmian - żadnej mowy, nowych dźwięków. Pogorszyło się spanie.

Ale są też 2 duże plusy.

Julek mniej boi się psów.  To zasługa nie tylko Tomatisa, ale też dogoterapii, którą miał w poprzednim roku w zerówce.

Z tym, że dopiero po powrocie z Tomatisa zauważyliśmy chęc kontaktu.

Julek sam szedł do budy, próbował wypuszczac psa, czasami nawet go głaskał.

Do tej pory, zasłaniał uszy na widok jakiegokolwiek psa, a co więcej nie szedł na podwórku dziadków ścieżką która prowadziła do budy psa - w rezultacie musieliśmy wchodzic do domu dziadków przez taras, a nigdy drzwiami wejściowymi, bo Julek już na początku ścieżki padał na ziemię z głową zakrytą rękoma.

Uwierzcie, że byłam maksymalnie zaskoczona jak Julek pierwszy raz poszedł do budy psa. Nie mniej byłam zdziwiona, gdy na spacerze pogłaskał obcego psa (za pozwolniem właściciela)

Jak znajdę zdjęcie to wrzucę.

Drugi plus - wychodzi z domu na podwórko i nie pędzi od razu do samochodu, tylko spokojnie potrafi przejśc kawałek - aczkolwiek wciąż boi się pracowników zakładu, który jest na tym samym podwórku co nasz dom.

 

Tak wygląda chłopiec, który jeszcze niedawno biegł na oślep przed siebie na widok psa z głową zakrytą rękoma.

 

Julek i pies

niedziela, 24 października 2010, makneta

Polecane wpisy

  • Hipoterapia

    W poniedziałek rozpoczeliśmy hipoterapię. Dwa lata temu Julek rozpoczął przyjaźń z koniem, ale niestety po kilku spotkaniach musieliśmy przerwać z powodu wyjaz

  • Jak po grudzie.

    Wdrażanie nowego programu idzie jak po grudzie. Po pierwsze, Julek przez ponad 2 tygodnie zmagał się z chorobą. Był osłabiony, dużo spał, a każda prawie aktywno

  • AutismPRo

    Po kilku miesiącach oczekiwań, przekładania terminu szkolenia (co było związane z różnymi wypadkami losowymi) 2 tygodnie temu byliśmy na pierwszym spotkaniu- sz

Komentarze
szczypta_chili
2010/11/03 22:52:07
Wszyscy na zdjęciu wyglądają sympatycznie :) Wszystkiego dobrego!
-
cedosia
2010/11/07 10:06:27
fajno :O)
-
2010/11/21 09:50:32
jak to żadnych spektakularnych zmian....poprawiło się słyszenie.


-
Gość: drutefka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/12/19 18:06:45
Julek to bardzo fajny facet :) To nie to samo, ale mój młodszy o 5 lat brat urodził się z porażeniem mózgowym, dlatego wiem jak wiele pracy trzeba włożyć w ćwiczenia, żeby osiągnąć każdy mały sukces. Podziwiałam za to moich rodziców i podziwiam Ciebie, mamo Julka.

Życzę Wam wielu małych i dużych sukcesów, dużo cierpliwości i radości kazdego dnia.

Dorota