Moje dziecko ma autyzm Szanowni Państwo, możecie nam pomóc w nierównej walce z chorobą. Terapia naszego syna jest bardzo żmudna i kosztowna. Bardzo prosimy o pomoc. FUNDACJA DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5 nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Juliusza Rosłaniec
Blog > Komentarze do wpisu
Złośliwość?

Julek bardzo lubi intensywne, mocne zapachy i nie wacha się tego próbować.

Do takich ulubionych rzeczy należy kawa. I to już od dawna, kilka razy próbował pić, a nawet jeść na sucho. Niemal codziennie towarzyszy mi przy porannym piciu kawy. 

Tak było też dzisiaj.

Rano wstałam bardzo nieprzytomna i powlokłam się do kuchni, gdzie okazało się, że nie ma kawy. Tzn. była rozpuszczalna, ale jakoś ostatnio mi nie smakuje, nie pasuje do pianki (w końcu należy mi się trochę luksusu). Poczłapałam więć do sklepu po mieloną kawę. Ciśnienie było niskie, głowa bolała, ale w końcu z pięknie pachnącą kawką usiadłam przy komputerze, aby zajrzeć na ulubione stronki, odwiedzić przyjaciół w sieci.

Oczywiście po chwili zjawił się Juluś. Jak zwykle paluszek w stronę mojego kubka i ta sama co zwykle odpowiedź: Kawa nie jest dla dzieci, tylko dla mamy i taty. Dziecko próbowało przekupić mnie buziakiem, a może tylko mi się tak wydawało. Oczywiście rozpromieniona z powodu buziaczka przytuliłam go do siebie, a w tej chwili łobuz przewrócił kubek z kawą, po czym ze smiechem na ustach pobiegł do swoich zajęć. Cała zawartość kubka wylądowała na moich dżinsach. Mogło być gorzej, mógł po raz kolejny zalać klawiaturę komputera.

Czy to był złośliwy psiukus?

Do tej pory nigdy nie podejrzewałam go o złośliwość. Czyżby wkraczał w etap rozwoju charakterystyczny dla dwulatków?

sobota, 28 czerwca 2008, makneta

Polecane wpisy

  • Eh,

    Nie piszę, bo ciężko pisac, skoro cały czas pół kroczku do przodu i dwa do tyłu. Całą prawie zimę Julek chorował. Nasiliło mu się AZS i chwilami skóra wyglądała

  • Lalusia i miś...

    a raczej o wielodzietności i tęsknocie za kłótnią. Zawsze słyszałam, że jedynaki mają największy problem z dzieleniem się np. zabawkami, ze znalezieniem się w g

  • Zegarek

    Julek jeździ zwykle na zajęcia do zerówki na 11-tą. Ale zanim zajedzie do szkoły, to najpierw odwozi mamę do pracy, siostrę do dziadków i dopiero potem jadą z t

Komentarze
cedosia
2008/06/28 19:18:11
myślę, że to był przemyślany ruch - kiedy się kawę wyleje to pachnie intensywnie ... a potem lepiej uciekać.
trudno mu odmówić inteligencji.
nie wiem czy 2-u latka, mój 4-o latek właśnie na całego pokazuje co umie i takie rzeczy w jego wydaniu są na porządku dziennym... tyle że on później płacze rzewnie i przeprasza - bo wie że moje serce się wzrusza jego płaczem... powoli przestaję wierzyć w szczerość tych łez ;o))
-
2008/06/29 08:57:44
Rozlewane picie to u mnie standard.Norma musi być wyrobiona każdego dnia.Najlepiej stosować napoje niesłodzone, bo podłoga się nie lepi po wytarciu.Pozdrawiam.Ewa
-
2008/06/29 20:10:03
O nie drogie panie, Juliś nie rozleje swojego napoju, on nawet z pozornie pustej szklanki i butelki potrafi wycisnąć ostatnią kropelkę. Także poza z tym incydentem z kawą nie zdarza się nam nic takiego.
-
2008/06/30 18:43:21
przypomniała mi sie taka historyjka ..emil tez lubi kawe..do szkoły przyjechała wizytacja z samego województwa...i oczewiscie kawusia dla wizytujących w pokoju dyrektorki.wazne rozmowy....wparował emo..nie powstrzymywany przec ciało pedagogiczne,skoro wizytacja to specjalisci od dzieci, niech wizytacja sobie radzi....taka zasada ...emil usiadl do kawusi na przeciwko,krecił sie na fotelu obrotowym... i z pani wizytatorki szklanki pociągał łyki ... kawusie mieli na spółe :)
-
szczypta_chili
2008/06/30 23:46:33
Mój regularnie wypija wszystkim ze szklanek. Gościom każę pilnować prawa własności.
I chodzi do łazienki wąchać wszelkie płyny do sprzątania. Niedawno go nakryłam, bo się niepokoiłam, że ciągle siusiu i siusiu, i tak długo. Zaglądam dyskretnie -- a ten się szprycuje płynem do mycia podłóg drewnianych. Chłop stary już jest, nastolatek i jakoś tak tej chemii zaczął potrzebować...
-
Gość: agnieszka, *.adsl.inetia.pl
2008/07/05 17:50:17
Dzień dobry Pani,
Zwracam się do Pani z uprzejmą prośbą o o pomoc w pisaniu pracy magisterskiej, na temat napięcia emocjonalnego u dzieci autystycznych. W uzyskaniu informacji do pracy służy mi ankieta adresowana do rodziców. Mam trudności w uzyskaniu odpowiedniej ilości ankiet, więc zwracam się do Pani osobiście, a nie przez placówkę zorganizowaną.
Proszę o odpowiedź i kontakt ,na który ewentualnie mogłabym przesłać ankietę.

Pozdrawiam arunik@tlen.pl