Moje dziecko ma autyzm Szanowni Państwo, możecie nam pomóc w nierównej walce z chorobą. Terapia naszego syna jest bardzo żmudna i kosztowna. Bardzo prosimy o pomoc. FUNDACJA DZIECIOM ZDĄŻYĆ Z POMOCĄ 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5 nr konta: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362 z dopiskiem: na leczenie i rehabilitację Juliusza Rosłaniec
Blog > Komentarze do wpisu
Czy są jakieś postępy?
 

To pytanie pada podczas prawie każdej rozmowy z rodziną, znajomymi.

Musze się zastanowić.

1. Rzadko piszę o problemach toaletowych, ale na tym froncie trwają ciągle prace.

Julek od lipca ma tzw. trening toaletowy. I wciąż wracamy do domu z siatami ubrań do prania. Chociaż muszę przyznać, że coraz więcej jest dni suchych. Oczywiście do centrum, na spacer i z powrotem oraz do spania Julek jest w pieluszce.  Jest to coraz trudniejsze, bo dziecko rośnie, a pieluchy robią się zbyt małe (te duże są bardzo drogie).

W domu mam ustawiony timer i chodzimy co 20-minut. Ponieważ jest to trochę obciążające, to w domu przeprowadzam trening toaletowy dopiero od miesiąca, wcześniej każde założenie majteczek kończyło się kałużą.

Poza tym Julek coraz lepiej radzi sobie z tablicą komunikacyjną, na której jest minitoaletka lub zdjęcie sedesu oraz inne symbole. Umie wybrać adekwatny symbol, czyli toaletkę jeśli chce siku.

Pewnie popełniam spory błąd i utrudniam mu uczenie się komunikowania, bo bardzo często zgaduję, tzn. obserwuję go i wiem, że jeśli zaczyna ściągać spodnie to chce siku.

A dzisiaj nastąpił kolejny krok naprzód. Julek 2 razy zrobił kupkę na toaletę. To duże osiągnięcie, bo do tej pory robił tylko w pieluchę i to głównie na spacerze.

Coś się ruszyło, Julek zaczął odczuwać sygnały płynące z jego ciała i potrafi zakomunikować. Ale jeszcze dużo pracy nas czeka, zanim będzie potrafił się powstrzymać przez jakiś czas.

2. Od początku lutego Julek w ramach terapii ma zajęcia z logopedą. Cieszy mnie to bardzo. Z relacji terapeutek wynika, że zaczyna robić takie rzeczy jak: dmuchanie piórka, gaszenie świeczki, wysuwanie języka na zawołanie, kłapanie zębami, a także wymawianie nowych głosek. Ostatnio ćwiczą głoskę P. Oczywiście do mowy jeszcze daleko, szczególnie do mowy spontanicznej.

3. Jest też cała lista umiejętności, które Julek posiadł odkąd jest w centrum, ale są to drobne rzeczy dla zwykłego dziecka i są dopiero bazą do budowania bardziej złożonych czynności.

Na pewno nie takich postępów oczekują wszyscy. Ja też miałam nadzieję, że będzie lepiej.

sobota, 08 marca 2008, makneta

Polecane wpisy

  • Co u nas słychac?

    A raczej co słychac u Julka? Miałam już dawno napisac - w wakacje byliśmy na 2 turnusach treningu słuchowego Tomatisa. Nie zauważyłam spektakularnych zmian - ża

  • Hipoterapia

    W poniedziałek rozpoczeliśmy hipoterapię. Dwa lata temu Julek rozpoczął przyjaźń z koniem, ale niestety po kilku spotkaniach musieliśmy przerwać z powodu wyjaz

  • Jak po grudzie.

    Wdrażanie nowego programu idzie jak po grudzie. Po pierwsze, Julek przez ponad 2 tygodnie zmagał się z chorobą. Był osłabiony, dużo spał, a każda prawie aktywno

Komentarze
cedosia
2008/03/09 08:31:21
pokory... pokory najwięcej uczą nas dzieci nasze
ech
-
Gość: barbamama, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/03/09 23:32:42
Madziu toż to wspaniałe wieści !!!! Kupa na sedes... super !
-
Gość: Motylek73, *.hsd1.mn.comcast.net
2008/03/11 18:58:22
Pomalutku - ale do przodu!

A Krzys WIE do czego sluzy sedes, nawet lubi sobie na nm posiedziec, ale siku najlepiej robi mu sie do wanny pelnej dopiero co nalanej wody...
Ach te dzieci...
-
2008/03/12 10:40:16
Do wanny też, chyba woda działa "wyciągająco". hihi